Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku toczy się obecnie ponad 12 tys. tzw. spraw frankowych. Jak bardzo wpływa to na pracę sądu?

OPRAC.: KK
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku toczy się obecnie ponad 12 tys. tzw. spraw frankowych. Jak bardzo wpływa to na pracę sądu?
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku toczy się obecnie ponad 12 tys. tzw. spraw frankowych. Jak bardzo wpływa to na pracę sądu? Karolina Misztal / Dziennik Bałtycki
Obecnie przed Sądem Okręgowym w Gdańsku toczy się łącznie 12 390 spraw sądowych dotyczących kredytów we frankach. Przeciętny czas od złożenia pozwu na wyznaczenie pierwszej rozprawy wynosi około 10-12 miesięcy. Takie informacje przekazał rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Gdańsku sędzia Łukasz Zioła.

Rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Gdańsku sędzia Łukasz Zioła poinformował, że obecnie przed Sądem Okręgowym w Gdańsku toczy się łącznie 12 tys. 390 tzw. spraw frankowych.

- Przeciętny czas od złożenia pozwu na wyznaczenie pierwszej rozprawy wynosi około 10-12 miesięcy. W tym roku wydano 2 tys. 443 wyroków w "sprawach frankowych" - dodał sędzia Łukasz Zioła.

W czerwcu tego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że frankowiczom należy się prawo do tzw. darmowego kredytu (bez oprocentowania) oraz że po skierowaniu sprawy do sądu można zawiesić spłatę rat na czas trwania procesu.

Adwokaci reprezentujący kredytobiorców frankowych przed gdańskim Sądem Okręgowym uważają, że procesy frankowe trwają coraz dłużej, m.in. z powodu tysięcy spraw, które trafiają na gdańską wokandę.

- W zależności od sędziego, pierwsza rozprawa może się odbyć w ciągu ośmiu miesięcy od dnia złożenia pozwu albo za nawet dwa lata od tej daty - dodaje jeden z prawników.

Mecenas Piotr Malach prowadzi obecnie około osiemdziesięciu tzw. spraw frankowych, jak podkreśla, do tej pory jego kancelaria nie przegrała żadnej sprawy z bankiem.

- Spora część korzystnych dla moich klientów wyroków jest już prawomocna. Co oznacza zwrócenie przez bank wszystkich wpłaconych przez nich kwot wraz z odsetkami i kosztami procesu, w tym wynagrodzeniem adwokata - tłumaczy mecenas Piotr Malach i dodaje, że zauważył, że po złożeniu pozwu banki składają korzystniejsze niż przed procesem propozycje ugód.

- Zawieram ich coraz więcej kierując się oczywiście wolą i interesem klientów, z których część woli zakończyć proces tu i teraz niż czekać na (najprawdopodobniej) wygraną jeszcze kilka miesięcy czy nawet lat - podkreśla adwokat w rozmowie z PAP.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

Źródło:

od 7 lat
Wideo

Jak działają oszuści 1 - fałszywy SMS

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kwidzyn.naszemiasto.pl Nasze Miasto