Kwidzyn. Od upalnego słońca po deszcz i grad – tak wyglądało tegoroczne świętowanie „Cudu nad Wisłą” pod Gdaniskiem

Mirosław Wiśniewski
Mirosław Wiśniewski
Tegoroczny festyn z okazji "Cudu nad Wisłą" odbył się na boisku pod Gdaniskiem
Tegoroczny festyn z okazji "Cudu nad Wisłą" odbył się na boisku pod Gdaniskiem Fot. Mirosław Wiśniewski
Udostępnij:
Ulewny deszcz oraz grad skutecznie storpedowały tegoroczny festyn zorganizowany pod Gdaniskiem, z okazji 102. rocznicy tzw. Bitwy Warszawskiej, zwanej też „Cudem nad Wisłą”.

Głównym punktem imprezy był piknik militarny przygotowany przez Kwidzyńskie Stowarzyszenie Sportowo-Kolekcjonerskie „Gward” wraz z Wojskowym Centrum Rekrutacji z Malborka oraz VII Pomorską Brygadą Obrony Terytorialnej. Chętni mogli podziwiać więc dawny sprzęt wojskowy, a także poznać różne rodzaje broni czy też militarne odznaczenia.

Zainteresowani służbą wojskową mogli także porozmawiać na ten temat z żołnierzami z Wojskowego Centrum Rekrutacji. Nie zabrakło także żołnierskiej grochówki, do której ustawiała się chyba najdłuższa kolejka. Zjeść można było jednak również chleb ze smalcem, ogórki czy też domowe ciasto. Nie zabrakło także stoiska z napojami, a także z lodami oraz goframi. Wszystko natomiast działo się przy upalnej pogodzie.
Sceniczne występy rozpoczęły się o godz. 13.00, od występu „Fruktaków”, które swoimi piosenkami zachęcały najmłodszych do wspólnej zabawy. Czasem swoje umiejętności musieli wykazać także rodzice, którzy stanęli do konkursu wraz ze swymi pociechami. Ze sceny usłyszeliśmy m.in. „Gruszkę”, „Dzięcioła” czy też „Światła drogowe”. Chwilę później przed sceną swoje umiejętności zaprezentowały z kolei kwidzyńskie mażorteki. Kolejnym punktem muzycznym był natomiast występ Kociewskiej Orkiestry Dętej „Torpeda” z Tczewa, w skład której wchodzili także kwidzynianie. Występ spodobał się na tyle, że nie obyło się również bez utworu na bis.

Ponieważ 15 sierpnia obchodzone jest również Święto Wojska Polskiego nie mogło również zabraknąć znanych i lubianych utworów związanych z wojskiem czy też bohaterami narodowymi. W specjalnym programie pod nazwą „Serce w plecaku” przedstawili je twórcy grupy Artes Ensemble. Ich program niestety został przerwany przez nagłe opady deszczu oraz gradu. Uczestnicy festynu próbowali przeczekać największe opady pod parasolami oraz pod namiotami stoisk handlowych, po czym gromadnie opuścili teren pod Gdaniskiem. Dlatego też koncertu Roberta Kasprzyckiego z zespołem, który na scenie wystąpił jako ostatni, wysłuchało dość niewielkie grono słuchaczy. Jakby tego było mało przy wykonywaniu piosenki „Naprawdę kocham deszcz” rozpadało się ponownie...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Tylko u nas Paweł Deląg w Instahistoriach!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie