Sześć kolizji jednego dnia na drogach powiatu kwidzyńskiego. Doszło m.in. do czołowego zderzenia się pojazdów i zderzenia z drzewem

OPRAC.:
Karolina Staniszewska
Karolina Staniszewska
pixabay.com/Zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
Opady śniegu i marznącego deszczu sprawiły, że na drogach powiatu kwidzyńskiego zrobiło się bardzo niebezpiecznie. W czwartek, 20 stycznia, tylko w ciągu kilkunastu godzin doszło do sześciu kolizji, w tym czołowego zderzenia się pojazdów i zderzenia z drzewem. W żadnym ze zdarzeń nikt nie ucierpiał.

Wczorajsze warunki drogowe, panujące w powiecie kwidzyńskim, dały się we znaki wielu kierowcom. Padający śnieg skutecznie utrudnił poruszanie się po trasach, nawet tych głównych. Na niezwykle śliskiej nawierzchni należało zachować szczególną czujność i ograniczyć prędkość do minimum. Niestety nie wszyscy zdołali uniknąć niebezpiecznych sytuacji. Tylko w ciągu jednej doby na drogach naszego powiatu doszło do sześciu kolizji.

Jak informują funkcjonariusze, pierwsza groźnie wyglądająca stłuczka miała miejsce Borowym Młynie, o godz. 05:40. 33-latek kierujący samochodem ciężarowym MAN nie zachował należytej ostrożności podczas manewru mijania, w wyniku czego doprowadził do kolizji z 23-letnim kierowcą audi. Zdarzenie zostało zakończone postępowaniem mandatowym.

- Zaledwie godzinę później, o godz. 6.30 w Kwidzynie na ulicy Młynarskiej, 33-letni kierowca skody na skutek niedostosowania prędkości do panujących warunków drogowych zderzył się czołowo z fordem. Poruszającemu się fordem 63-latkowi nic się nie stało. To zdarzenie również zostało zakończone postępowaniem mandatowym - informuje oficer prasowy KPP Kwidzyn.

Natomiast przed godziną 10:00 doszło innego zdarzenia. Na trasie pomiędzy Jaromierzem a Trumiejami 69-latek kierujący samochodem osobowym marki seat uderzył w drzewo. Podobnie jak w poprzednich przypadkach przyczyną kolizji było niedostosowanie prędkości do warunków atmosferycznych.

Policjanci przypominają

Większość poważnych kolizji i wypadków, również tych śmiertelnych, spowodowanych jest głównie niedostosowaniem jazdy do warunków na drodze. Oznacza to, że kierowcy mają dostosować prędkość nie tylko do ograniczeń wyznaczonych znakami drogowymi, lecz także w odniesieniu do warunków jazdy.

- Zgodnie z prawem o ruchu drogowym, kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem. Przy dostosowaniu prędkości jazdy, kierowca powinien wziąć pod uwagę również inne czynniki, między innymi własne predyspozycje psychofizyczne oraz doświadczenia w kierowaniu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prezydent Duda w ukraińskim parlamencie

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gapcio
aaaa drzewo na jezdnię wyskoczyło !!!
K
Katol
Bardzo wygodne tłumaczenie dla policji "Nie dostosował prędkości do warunków jazdy". Wina kierującego, tak. Nie zawsze! Przykład. Jadę na dwójce, bez gazu, jezdnia oblodzona, opony zimowe i nagle wyskakuje na jezdnię pies. Odruchowo naciskam hamulec. Samochód ściąga na prawo, brak przyczepności i uderzam lekko ale uderzam w kontener plastikowy na odpady. Kontener uderzony przesuwa się na kółkach ok. 5 metrów po chodniku i uderza lekko ale uderza czekającą na przystanku kobietę, która przewraca się bo jest ślisko. Czyja wina? Oczywiście policja przypisze mi winę za zdarzenie bo nie będą szukać właściciela psa. Napiszą, że nie dostosowałem prędkości do warunków jazdy. Pozdrawiam.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie