Punkty dla Pogoni Prabuty i Rodła Kwidzyn. W piłkarskiej klasie A porażki odnotowali gracze Supry Kwidzyn i Relaksu Ryjewo

Mirosław Wiśniewski
Mirosław Wiśniewski
Gracze Rodła Kwidzyn zremisowali na własnym terenie z Błękitnymi Stare Miasto 1:1
Gracze Rodła Kwidzyn zremisowali na własnym terenie z Błękitnymi Stare Miasto 1:1 Mirosław Wiśniewski
Udostępnij:
Takie rzeczy nie zdarzają się co dzień, nawet w klasie A. Pogoń Prabuty rozgromiła WKS Lignowy Szlacheckie aż 11:0! W cieniu tego spotkania znalazła się pierwsza porażka Supry 1:2, która w Radostowie kończyła mecz w dziewiątkę. Punkt na własnym terenie wywalczyli także gracze Rodła.

Trudno jednoznacznie określić co wydarzyło się w meczu Pogoni Prabuty i WKS Lignowy Szlacheckie. Gospodarze dosłownie zmiażdżyli rywali kontrolując każdy aspekt spotkania. Jako pierwszy trafił Mateusz Szpociński, który pokonał bramkarza rywali już w 7 minucie meczu. Minutę później zawodnik ten podwyższył prowadzenie Pogoni na 2:0, a kolejne trafienia padały już regularnie. W 10 minucie gola zdobył Adrian Dąbrowski, po czym 4 minuty później do bramki piłkę skierował także Mariusz Nawalaniec. Efektowną serię bramek zakończył ten, który ją rozpoczął, a więc Mateusz Szpociński, który w 16 minucie podwyższył prowadzenie prabucian na 5:0!

Wysokie prowadzenie i szybko strzelane bramki nieco uśpiły piłkarzy obu drużyn. W efekcie na kolejnego gola trzeba było poczekać do 39 minuty. Bramkę dla gospodarzy zdobył wówczas Bartosz Sowiński, a pierwsza połowa zakończyła się wysokim prowadzeniem Pogoni 6:0.
W przerwie trener prabucian postanowił zmienić bezrobotnego Radosława Sprzążkę i między słupkami stanął Piotr Pawlik. Dwie minuty po wznowieniu gry siódmą bramkę dla Pogoni zdobył Mateusz Szpociński, po czym kolejne bramki zdobywali: Mariusz Nawalaniec (54'), Sebastian Woźniak (68'), Adrian Mączewski (79') i Mateusz Szpociński (87'). Ostatecznie Pogoń rozgromiła Lignowy Szlacheckie aż 11:0!

Apetyt na zwycięstwo miało także kwidzyńskie Rodło, które podejmowało na własnym terenie Błękitnych Stare Miasto. Zaczęło się obiecująco, bo w 25 minucie gola dla gospodarzy zdobył Piotr Reszke. Niestety mimo prób piłkarzy obu zespołów wynik ten nie zmienił się do końca pierwszej połowy meczu. Po zmianie stron goście szybko doprowadzili natomiast do remisu. Osiem minut po wznowieniu gry drogę do bramki żółto-czarnych odnalazł Piotr Berk i walka rozpoczynała się od nowa. Niestety goli więcej już nie oglądaliśmy, choć w dogodnych sytuacjach znajdowali się m.in. Marcin Wit, Piotr Reszka, Kacper Nagórski (Rodło) czy też Maciej Saczuk (WKS). Mecz zakończył się remisem 1:1 i podziałem punktów.

Niestety pozostali dwaj reprezentanci powiatu kwidzyńskiego tym razem musieli uznać wyższość rywali. Największą niespodzianka jest bez wątpienia pierwsza porażka Supry Kwidzyn, która w wyjazdowym meczu przegrała na boisku Świtu Radostowo. Początek nie był taki zły, bo w 28 minucie Pawłowi Juchniewiczowi udało się pokonać bramkarza gospodarzy. Jak się okazało wynik ten utrzymał się do końca pierwszej połowy tego spotkania, choć kwidzynianie kończyli ją w osłabieniu. W 38 minucie czerwoną kartkę zobaczył bowiem Piotr Młyńczak. Jak się później okazało nie była to jedyna „czerwień” w tym spotkaniu. W 55 minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania po bramce Kamila Racka. Minutę później kwidzynianie stracili natomiast Jakuba Warmińskiego, który również obejrzał czerwony kartonik. Supra kończyła więc to spotkanie w dziewięciu. Wyraźną przewagę gospodarze wykorzystali już 2 minuty później. Zwycięskiego gola dla Radostowa zdobył wówczas Marcin Masa. Więcej bramek w tym spotkaniu już nie oglądaliśmy. Warto jednak zaznaczyć, że od 65 minucie gospodarze również grali w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartką ukarany został Jakub Grabowiecki.

Bez punku z pobliskiego Gniewa wracali także gracze Relaksu Ryjewo. Już od 9 minuty goście musieli odrabiać straty po tym jak bramkarza Ryjewa pokonał Kamil Mitlewski. Po szybkim prowadzeniu więcej bramek jednak nie oglądaliśmy i wydawało się, że takim wynikiem zakończy się pierwsza połowa tego spotkania. Tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego, w doliczonym czasie gry, drugą bramkę dla Mewy zdobył jednak Adrian Gajewski. Po przerwie trener ryjewian wszedł na boisko zmieniając Bartosza Gubę. Niestety już 5 minut po wznowieniu gry gospodarze zdobyli trzecią bramkę, a drogę do bramki ponownie zdobył Kamil Mitlewski. W 59 minucie graczom z Ryjewa udało się jednak przełamać niemoc i zdobyć honorową bramkę. Skutecznym strzałem popisał się wówczas Dawid Podgórski. Jedenaście minut później gospodarze ponownie pokonali bramkarza gości, a na listę strzelców ponownie wpisał się Adrian Gajewski. Wysokie prowadzenie 4:1 sprawiło, że Mewa mogła być już pewna zwycięstwa. W 82 minucie drugą bramkę dla gości zdobył jeszcze Grzegorz Siwiec, ale wynik w ostatniej minucie spotkania ustaliła bramka Dawida Kaczeniewskiego. W efekcie gospodarze pokonali Relax 5:2 i komplet punktów pozostał w Gniewie.

Wyniki 9 kolejki piłkarskiej klasy A, grupa IV:

LKS Waplewo - Mady Ostaszewo 1:4, Mewa Gniew - Relax Ryjewo 5:2 Pogoń Prabuty - WKS Lignowy Szlacheckie 11:0, Rodło Kwidzyn - Mewa Gniew 1:1, Czarni Przemysław - AP Malbork 7:4, Świt Radostowo - Supra Kwidzyn 2:1, Błyskawica Postolin - Delta Miłoradz 0:3.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie