Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Nowe metody oszustów i coraz więcej ofiar w powiecie kwidzyńskim. Tak działają oszuści internetowi. Nie daj się oszukać

OPRAC.:
Karolina Staniszewska
Karolina Staniszewska
Coraz więcej osób pada ofiarą oszustów internetowych.
Coraz więcej osób pada ofiarą oszustów internetowych. pixabay.com/Zdjęcie ilustracyjne
Mimo wielu ostrzeżeń i apeli policjantów, oszuści internetowi wciąż wykorzystują swoje ofiary. Tak było i tym razem, kolejni mieszkańcy naszego powiatu stracili pieniądze, a niekiedy wszystkie oszczędności. Co zrobić, by nie paść ich ofiarą?

Oszuści internetowi wciąż działają w powiecie kwidzyńskim

Niestety, nie ma miesiąca, w którym nie pisalibyśmy o skutkach działalności oszustów. Tylko w grudniu w powiecie kwidzyńskim na policję zgłosiło się wielu poszkodowanych, którzy padli ich ofiarą. Jedną z nich jest mieszkaniec naszego powiatu, który stracił prawie 131 tys. złotych – 55-latek zaufał osobie podającej się za brokera i przelał oszustowi swoje oszczędności wierząc, że to inwestycja w krypowaluty.

- Kwidzyńscy mundurowi otrzymali zgłoszenie od 55-letniego mężczyzny, który chciał zainwestować swoje oszczędności, licząc na duży zysk z obrotu walutami. Szukając w Internecie informacji na temat kryptowalut, trafił na ogłoszenie o możliwości uzyskania pomocy przy prowadzeniu inwestycji. Z mieszkańcem powiatu kwidzyńskiego skontaktował się telefonicznie broker, który przesłał mu link do logowania się na stronę służącą do rzekomego obrotu kryptowalutami. Jak się później okazało broker, był oszustem. Mężczyzna wpłacił około 131 tysięcy złotych na otrzymany w wiadomości numer konta bankowego. Niestety pieniądze nie trafiły na inwestycję, a w ręce przestępcy. Sprawę oszustwa wyjaśniają kwidzyńscy funkcjonariusze – informuje asp. Anna Filar, oficer prasowy KPP Kwidzyn.

Oszuści wykorzystują przeróżne metody, by osiągnąć swój cel. Jednym z nich jest włamanie na konto w mediach społecznościowych i wyłudzanie pieniędzy od znajomych osoby, której konto przejęli. A powody, dla których rzekomo potrzebują pieniędzy podają różne - na leki, na zakupy, a zagubiona została torebka czy zagubiony portfel, brak pieniędzy na powrót do domu, brak pieniędzy na jedzenie, trudna sytuacja finansowa. Przestępcy tłumaczą, że teraz brakuje im środków, ale oddadzą je wieczorem, gdy tylko otrzymają przelew blikiem. Niestety, tak się nigdy nie dzieje, a to kolejny sposób działania oszustów – metodą „na BLIK”.

W środę, 20 grudnia, policjanci otrzymali zgłoszenie o oszustwie, do którego wykorzystano tę metodę.

Mieszkanka Prabut poinformowała policjantów, że oszuści włamali się na jej konto na portalu społecznościowym, po czym do jej znajomych oraz męża wysłali prośby o pożyczkę. Z treści wiadomości wynikało, że kobieta potrzebuje BLIKa do opłacenia zakupów, gdyż sama nie może tego zrobić, bo w jej banku trwa przerwa techniczna. Gdy taką wiadomość otrzymał mąż zgłaszającej, od razu zorientował się, że ktoś włamał się na konto jego żony, ponieważ w tym czasie byli razem w domu. Niestety nabrał się na to oszustwo jej znajomy, który podając kod blik oszustom, a nie koleżance, stracił 500 złotych - informuje asp. Anna Filar, oficer prasowy KPP Kwidzyn.

Do kolejnego oszustwa "na BLIK" doszło w piątek, 15 grudnia, policjanci otrzymali zgłoszenie od mieszkanki Kwidzyna.

- Kobieta poinformowała policjantów, że ktoś włamał się na konto na portalu społecznościowym jej koleżanki, a następnie podszywając się pod nią, skontaktował się poprzez komunikator i poprosił o szybką pożyczkę pieniędzy przekazaną kodem BLIK - informuje asp. Anna Filar.

W ten sposób kobieta straciła 3 tys. złotych. Jak wyjaśnia rzeczniczka kwidzyńskiej policji, oszustwo metodą "na BLIK" polega na włamaniu się i przejęciu konta na portalu społecznościowym oraz proszeniu za pomocą komunikatora znajomych właściciela konta o udostępnienie kodu BLIK.

- Osoba, logując się do swojego banku, musi wygenerować w aplikacji kod do płatności telefonem, a następnie przesłać go „znajomemu”. Niestety w przeciwieństwie do płatności przelewem, transakcji dokonanych za pomocą tego kodu nie można już cofnąć, gdyż przestępca od razu wpisuje podany kod BLIK w bankomacie i wypłaca z niego pieniądze. Co prawda, właściciel konta musi potwierdzić transakcję, ale robi to, wierząc, że pomaga swojemu znajomemu, który znalazł się w potrzebie - tłumaczy A. Filar.

Oszuści kolejną swoją ofiarę znaleźli w Marezie (gmina Kwidzyn). Mężczyzna zgłosił się do policjantów informując, że jego córka na portalu społecznościowym znalazła ofertę sprzedaży biletów na turniej gier komputerowych.

- Kobieta nawiązała kontakt z oszustem poprzez komunikator, chcąc kupić bilety, a następnie przelała pieniądze w kwocie 550 złotych za pomocą kodu BLIK. Po tym kontakt ze sprzedającym się urwał - dodaje A. Filar.

Wystarczyło jedno kliknięcie

Tym razem ofiarą oszustów padła mieszkanka Prabut, która straciła prawie 4 tys. złotych. W tym wypadku wystarczyło jedno kliknięcie w fałszywy link wysłany przez sprzedającego.

- Cyberprzestępcy wykorzystają każdą okazję, by w łatwy sposób zarobić i pozbawić innych oszczędności. Jedną z metod jest transakcja sprzedaży produktów za pomocą strony internetowej i podesłanie linku do realizacji płatności. Oszust wystawia produkt do sprzedaży w Internecie, zainteresowany kupnem informuje o zakupie, po czym sprzedający udostępnia link kupującemu, za pomocą którego ten ma dokonać zapłaty za produkt. W momencie kliknięcia w link kupujący zostaje przekierowany na stronę bankową, łudząco podobną do strony jego banku. Po podaniu danych logowania i zatwierdzeniu transakcji okazuje się, że z konta znikają pieniądze w kwocie znacznie przewyższającej wartość „zakupionego towaru” - przypomina A. Filar.

Chciał wziąć kredyt, stracił pieniądze

Kolejna ofiara oszustów, to 39-letni mieszkaniec naszego powiatu, który pilnie potrzebował pieniędzy. Mężczyzna odnalazł na portalu społecznościowym ogłoszenie dotyczące możliwości otrzymania pożyczki.

- Za pośrednictwem komunikatora nawiązał kontakt z użytkownikiem strony. Na jego prośbę 39-latek wysłał swoje dane, numer rachunku bankowego oraz zdjęcie dowodu. Po tym otrzymał informację zwrotną, że jego prośba o pożyczkę została zaakceptowana i jeśli wyraża zgodę na opłatę rejestracyjną – pieniądze z pożyczki trafią na jego konto. 39-latek wpłacił 370, pieniądze miały zostać przelane w ciągu 24 godzin. Następnego dnia pojawiły się dalsze informacje o konieczności przelania kolejnej kwoty tytułem opłat aktywacyjnych. 39-latek wykonał więc następny przelew w kwocie 250 złotych - informuje A. Filar.

39-latek cierpliwie czekał na środki, ale kontakt z nieuczciwą firmą kredytową się urwał. Oszustwo zgłosił policjantom. Łącznie mieszkaniec naszego powiatu stracił 620 złotych.

Policjanci przypominają o bezpieczeństwie w sieci

Kwidzyńscy policjanci wciąż przypominają mieszkańcom naszego powiatu o zachowaniu bezpieczeństwa w Internecie, ale nie tylko, ponieważ oszuści stosują coraz to nowe metody, by wzbudzić nasze zaufanie, byśmy w konsekwencji stali się ich ofiarami. By nagłaśniać to, jak działają oszuści, ale też jak się przed nimi uchronić, policjanci organizują również spotkania m.in. z seniorami. Między innymi ten temat został poruszony podczas debaty z seniorami z Kwidzyńskiego Uniwersytetu Pokoleń.

- Głównym elementem debaty była prelekcja dotycząca zapobiegania oszustwom na pracownika banku, policjanta, wnuczka czy prokuratora, to przede wszystkim na tego rodzaju oszustwa narażeni są seniorzy. Szczegóły dotyczące metod działania sprawców i ochrony przed tymi przestępstwami omówił profilaktyk z kwidzyńskiej komendy st. sierż. Damian Borowski. Funkcjonariusz zaprezentował zebranym filmy profilaktyczne dotyczące metod, jakimi posługują się sprawcy oszustw - informuje A. Filar.

Warto pamiętać, że ofiarami oszustów nie padają tylko seniorzy. Oszuści starają się, by wzbudzać zaufanie i być wiarygodnymi, i niestety, bywają w tym coraz lepsi. Bądźmy czujni, nie dajmy się oszukać i pamiętajmy o kilku prostych zasadach, które pozwolą nam na zachowanie bezpieczeństwa.

Aby nie paść ofiarą oszustwa, należy:

  • stosować dwuskładniowe uwierzytelnienie swoich kont społecznościowych (wówczas o wiele trudniej przejąć nasze konto – zalogowanie się wymaga potwierdzenia sms-em),
  • potwierdzać tożsamość „znajomych”, którzy piszą do nas przez internetowe komunikatory – najlepiej zadzwonić do takiej osoby. Wykonanie takiego połączenia zajmie nam kilkadziesiąt sekund, a tym samym zyskamy pewność, że nasz znajomy rzeczywiście jest w potrzebie i to właśnie jemu - a nie oszustowi - przekazujemy pieniądze,
  • sprawdzać dane transakcji przed jej zatwierdzeniem w aplikacji bankowości mobilnej (przestępca nie skorzysta z kodu, dopóki nie potwierdzimy transakcji na naszym telefonie),

  • chronić swój telefon a szczególnie PIN do aplikacji mobilnej banku.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kwidzyn.naszemiasto.pl Nasze Miasto