MMTS Kwidzyn przegrał z Torus Wybrzeżem Gdańsk. To 9 porażka kwidzynian w tym sezonie

Mirosław Wiśniewski
Mirosław Wiśniewski
Derbowe starcie Torus Wybrzeża i MMTS zakończyło się zwycięstwem gdańszczan. Fot. materiały prasowe Torus Wybrzeża
To miał być mecz, który w końcu przełamie fatalną passę porażek Kwidzyna. Tak się jednak nie stało i MMTS schodził z boiska pokonany po raz siódmy z rzędu. Podopieczni trenera Dmytro Zinchuka przegrali z Torus Wybrzeżem Gdańsk 26:22, przy czym zwycięstwo gdańszczanie wywalczyli dopiero w ostatnich 12 minutach tego meczu. Niestety w grze kwidzynian coraz częściej pojawiały się wówczas błędy, na co gospodarze odpowiadali najczęściej bramkami Wojciecha Prymlewicza i Patryka Pieczonki.

Starcie gdańsko-kwidzyńskie ważne było dla obu ekip. Gdańszczanie po 5 porażkach przełamali się ostatnim zwycięstwem nad Grupą Azoty Tarnów i potrzebowali potwierdzenia, że ich praca idzie w dobrym kierunku. MMTS natomiast po 6 porażkach z rzędu liczył w końcu na przerwanie fatalnej passy i odrobinę nadziei przed kolejnymi spotkaniami w Superlidze. Pierwsze minuty pokazały, że obie ekipy podeszły do meczu bardzo zdeterminowane. W efekcie na pierwszą bramkę czekać trzeba było do 3 minuty, kiedy to skutecznym rzutem popisał się Patryk Pieczonka. Kwidzynianie szybko odpowiedzieli trafieniem Roberta Orzechowskiego, jednak warunki coraz śmielej zaczęli dyktować gospodarze. Przede wszystkim świetnie bronił Artur Chmieliński, natomiast w ataku gdańszczan skutecznie prowadził Krzysztof Komarzewski. W efekcie przez 7 minut gospodarze zdobyli 5 bramek przy zaledwie jednym trafieniu MMTS (rzut karny Andrzeja Kryńskiego). Po 11 minutach meczu Torus Wybrzeże prowadził więc 6:3.

Trener Dmytro Zinchuk poprosił wówczas o czas dla swojego zespołu i ...wszystko zaczęło się odwracać. Najpierw w indywidualnej akcji trafił Kacper Adamski, na co gdańszczanie odpowiedzieli golem Mateusza Wróbla z rzutu karnego. W kolejnych 6 minutach parkiet zdominowali jednak kwidzynianie. Świetnie bronił Bartosz Dudek, dzięki czemu MMTS mógł w końcu zacząć odrabiać straty. Pięć bramek Kwidzyna przy jednym trafieniu gospodarzy sprawił, że po 19 minutach mieliśmy remis 8:8. I choć obie ekipy starały się uzyskać przewagę nad rywalem do końca pierwszej połowy sytuacja się nie zmieniła i do szatni zespoły schodził przy stanie 11:11.

Po zmianie stron nadal byliśmy świadkami zaciętego i wyrównanego spotkania. Kwidzynianie mieli jednak coraz więcej problemów z powstrzymaniem ataków Ramona Oliveiry. Mimo to wynik oscylował wokół remisu aż do 47 minuty i stanu 17:17. Minutę wcześniej boisko opuścić musiał jednak Damian Przytuła, który zobaczył czerwoną kartkę z gradacji kar. W ustawieniu kwidzynian zrobiła się więc luka, którą starali się wykorzystać gracze z Gdańska.

W efekcie podopieczni trenera Thomasa Orneborga szybko zdobyli 4 bramki przy zaledwie jednym trafieniu MMTS (rzut karny Michała Potocznego) i w 53 minucie prowadzili 21:18. Trzy minuty później przewaga Torus Wybrzeża wzrosła nawet do 4 bramek - 23:19 i wydawało się, że gospodarz znajdują się na ostatniej prostej przed zapewnieniem sobie zwycięstwa w tym spotkaniu. Tym bardziej, że gracze MMTS zaczęli popełniać błędy w rozegraniu. Kwidzynian z opresji ratował jednak Michał Peret, który zbierał odbite piłki i zdobywał kolejne bramki dla gości. Dzięki temu na minutę przed końcem meczu czerwono-czarni tracili do miejscowych tylko dwie bramki - 23:21. Niestety kolejne zagranie do obrotowego MMTS nie przyniosło już powodzenia, podobnie jak kolejne próby kwidzynian. Bezlitośnie wykorzystywali to gospodarze, którzy zdobyli trzy bramki z rzędu (Patryk Pieczonka i Wojciech Prymlewicz), powiększając swoją przewagę do 5 trafień - 26:21.
Zrezygnowali kwidzynianie w końcówce zdobyli jeszcze jednego gola po trafieniu Michała Potocznego, jednak próżno było szukać oznak zadowolenia na ich twarzach. Komplet punktów wywalczyli bowiem gdańszczanie, a MMTS przegrał już siódmy mecz z rzędu.

Warto dodać, że jest to już 9 porażka MMTS w tym sezonie. Na 12 spotkań podopieczni trenera Dmytro Zinchuka wygrali tylko trzykrotnie, pokonując Zagłębie Lubin - 28:23, Chrobrego Głogów - 24:27 i Stal Mielec - 30:24. Od 28 września trwa natomiast fatalna seria porażek.

Torus Wybrzeże Gdańsk - MMTS Kwidzyn 26:22 (11:11)
Torus Wybrzeże: Chmieliński, Witkowski - Powarzyński, Oliveira 4, Pieczonka 6, Bednarek, Sulej 1, Prymlewicz 4, Papaj 2, Komarzewski 3, Wróbel 5, Salacz, Adamczyk, Gajek, Janikowski 1.
MMTS: Dudek, Szczecina, Matlęga - Grzenkowicz, Orzechowski 3, Kryński 2, Krieger, Peret 4, Adamski 3, Biegaj, Netz, Potoczny 7, Landzwojczak 1, Przytuła 2.

FLESZ: Nowe dyscypliny na igrzyskach w Tokio

Wideo

Komentarze 14

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
25 listopada, 9:02, w...y:

Pani prezes jak Pani nie wstyd, podjęła się Pani prowadzenia MMTS za dużą kasę, a jakie są efekty. Dwóch zawodników gra na dawnym poziomie, reszta spuściła z tonu i gra aby grać. Ale gdy nie ma reakcji zarządu to trener czy zawodnicy nie będą się wysilać. Przykładem Pani kierowniczych działań jest postawienie dwóch strażniczek pilnujących kto siada w sektorach dla vip. W tej chwili gdyby nie grupy młodzieżowe to hala świeciła by pustkami.

Całe miasto Kwidzyn patrzy od lat na tą pełzającą korupcje Krzysztofiaka i jego kolesi z mmts. Sponsorowanie kolegów i znajomków z budżetu Kwidzyna to najgorsze bagno jakie mieszkańcy mogą ujrzeć od 20 lat. Plejada gwiazda tego smiesznego klubu,z pieniedzy miasta sobie domy wybudowała pod kwidzynem.

Zwykłe buraki tak jak ten cały klub

w
w...y

Pani prezes jak Pani nie wstyd, podjęła się Pani prowadzenia MMTS za dużą kasę, a jakie są efekty. Dwóch zawodników gra na dawnym poziomie, reszta spuściła z tonu i gra aby grać. Ale gdy nie ma reakcji zarządu to trener czy zawodnicy nie będą się wysilać. Przykładem Pani kierowniczych działań jest postawienie dwóch strażniczek pilnujących kto siada w sektorach dla vip. W tej chwili gdyby nie grupy młodzieżowe to hala świeciła by pustkami.

G
Gość

Pożegnać ten marny zespół,a pieniądze dac na schronisko dla bezdomnych ,biednych zwierząt,które przez podłych ludzi mają takie straszne życie!

N
Nie będę płacił 20zł

Ceny biletów nie odzwierciedlają wyników sportowych wstyd.Jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać lepiej iść na mecz usaru goście robią to profesjonalnie niż zespół superligi jeszcze?

Z
Zniszczuk

Nie długo mmts zniknie z mapy Polski!!! Więcej kibiców przychodzi na usar niż na ten śmieszny klub.Panie burmistrzu może zamienimy halę między klubami?Będzie mógł pan dalej robić wałki i nikt panu nie będzie patrzył na ręce.Hala na Mickiewicza pomieści wszystkich którzy dalej nie widzą że w mmts nie liczy się wynik sportowy,tylko jak najwięcej do własnych kieszeni. W tym wszystkim szkoda tylko zawodników

G
Gość

Szkoda widać że zawodnicy tylko się męczą a gdzie czas chyba na zmiany

K
Kibic

To pani prezes i jej Kochanek Robert Olszewski rozwalili tak ten Zespół I nie tylko Tam gdzie Agnieszka i Robert wszystko idzie do piachu

K
Kraken
24 listopada, 15:20, postronny:

Cała winą za zaistniałą sytuację leży po stronie miernego trenera który nie potrafi nic zawodnikom przekazać a najlepiej obrazuje to jego wypowiedź podczas wziętego czasu, ,, chłopaki pomagajcie sobie,, to jest jego merytoryczną podpowiedź, dno i żenada

Winę w całości ponosi nieudolne zarządzanie tym klubem. PSEUDO PREZESKA ZATRUDNIA PSEUDO TRENERA I ZAWODNIKÓW Z KONTUZJAMI ALE PODWYŻKĘ NA BILETY POTRAFILI PIĘKNIE ZATWIERDZIĆ. TO WYSZŁO IM NAJLEPIEJ. BRAWO ZARZADZIE

p
postronny

Cała winą za zaistniałą sytuację leży po stronie miernego trenera który nie potrafi nic zawodnikom przekazać a najlepiej obrazuje to jego wypowiedź podczas wziętego czasu, ,, chłopaki pomagajcie sobie,, to jest jego merytoryczną podpowiedź, dno i żenada

G
Gość

Dlaczego derby z dużej litery. Derby Pomorza to nie jest nazwa własna

G
Gapcio
24 listopada, 13:06, Ooo:

W następną sobotę baty od beniaminka i to będzie podsumowanie gry.Komuś ewidentnie zależy żeby ten klub się rozpadł.

Nooooo, chyba zawodnicy !

O
Ooo

W następną sobotę baty od beniaminka i to będzie podsumowanie gry.Komuś ewidentnie zależy żeby ten klub się rozpadł.

k
ktoś tam

Jak tak dalej pójdzie, to w przyszłym sezonie derby... Kwidzyna! Ale w 1-szej lidze, niestety.

Jak zrobić taki "zjazd" w dół to tylko chyba trener wie.

Czas obudzić się zarządzie i jeśli ten pan nie potrafi honorowo odejść, to trzeba go pogonić. I szybko zapomnieć że takowy w ogóle był.

Nawet Mroczkowski (który został wrzucony na głęboką wodę) miał lepsze wyniki. A tu "trener" niby z doświadczeniem w SL, i co? Efekty widoczne w tabeli SL po 12 spotkaniach. Przykre.

Z
Zenon

Byłem wczoraj w Gdańsku, a wieczorem oglądałem mecz na sport.tvp.pl głównie pod względem wypowiedzi pomeczowych i tego co mówił Adrian w studiu. Najbardziej jednak interesowały mnie czasy wzięte przez naszego trenera. Polecam zobaczyć czas wzięty w 49:09 minucie spotkania. Wtedy to Michał Potoczny przerwał trenerowi i usłyszałem wreszcie jakieś konkrety, czyli ustawienie konkretnej akcji, warianty gdyby odpowiednio zareagowali zawodnicy Wybrzeża. Michał powiedział, że gramy Flensburg z twojej strony wskazując na Kacpra, tylko nie ma podań, tylko uważaj jak będziesz się odsuwał bo Salacz może wybiegać, wtedy Necik przesuwasz się, a ja ci daje w lukę. Jakbym słyszał Patryka Rombla. Trener Zinczuk dodał tylko: "W obronie pomagajcie sobie" Po czasie Michał Matysik komentujący spotkanie stwierdził, że trener Dmytro Zinczuk nie miał za wiele do powiedzenia swoim zawodnikom. Dalszy komentarz jest chyba zbędny. Alan miał uraz, że nie zagrał? Już z Płockiem było widać co potrafi dać drużynie na rozegraniu. Za to wczoraj zobaczyłem Kamila Netza , który glownie stoi w miejscu i podaje piłkę lub jak już się ruszy, to nie wie co z nią zrobić i robi kroki. Gratuluję zarządowi odwagi w podpisaniu 3-letniego kontraktu z zawodnikiem przed operacją więzadeł (druga w karierze), danie roku na leczenie a potem dwa lata na powrót po poważnej kontuzji. Jak widać ryzyko nie opłaciło się bo Kamil Netz z całym szacunkiem, to nie jest poziom Superligi. Jedyne wyjście w przyszłym sezonie, o ile nadal będziemy w Superlidze, to wypożyczyć Kamila na ten trzeci ostatni sezon kontraktu. Piszę to też po to abyś wreszcie chłopie się obudził, bo klub dał Tobie ogromny kredyt zaufania, podał rękę w trudnej sytuacji, uwierzył w Twój talent, a Ty tego kredytu nie spłacasz, a nawet wyglądasz jakbyś zapomniał o nim. Na skrzydle Andrzej i Mateusz Kosmala, który na wypożyczeniu w Warmii jest czołowym zawodnikiem, a na rozegraniu Alan i Orzech. Gratuluję też zarządowi podpisania 3-letniego kontraktu z trenerem Zinczukiem, w momencie , gdy po dobrym sezonie zwalnia go Piotrków. Nie dało to wam nic do myślenia?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3