10-letni chłopiec potrącony na ul. Hallera w Kwidzynie. Najprawdopodobniej wtargnął na przejście dla pieszych

Redakcja
fot. archiwum naszemiasto.pl
10-letni chłopiec został w poniedziałek potrącony na ul. Hallera. Najprawdopodobniej wtargnął na przejście dla pieszych.

W poniedziałek, 19 marca około godziny 14.30 dyżurny policji w Kwidzynie został powiadomiony o potrąceniu pieszego na ulicy Hallera w Kwidzynie. Policjanci, którzy pojechali na miejsce ustalili, że 10-letni chłopiec
chciał przejść na drugą stronę jezdni i został potrącony przez samochód kia venga, którą kierował 56-latek z Kwidzyna.

- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 10-latek prawdopodobnie nie zachował szczególnej ostrożności i wtargnął na przejście dla pieszych przed jadący samochód. Efektem było potrącenie chłopca, który z ogólnymi
potłuczeniami trafił do szpitala - informuje mł. asp. Bożena Schab, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kwidzynie.

W związku z licznymi przypadkami potrąceń, policjanci apelują o zachowanie zdrowego rozsądku i szczególnej ostrożności na drodze. W pobliżu przejść dla pieszych należy zachować nadzwyczajną ostrożność.
Uważajmy też przy dojeżdżaniu do nich. Jeżeli pieszy wejdzie na przejście, kierujący samochodem może nie zdążyć wyhamować.

Szczególny apel policjanci kierują również do pieszych, aby nie wchodzili bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Nawet na przejściu dla pieszych należy się upewnić, czy kierujący zdąży wyhamować. Oczywiście to pieszy ma pierwszeństwo na przejściu, ale tutaj zasada ograniczonego zaufania jak najbardziej ma zastosowanie.

Obserwuj nas na Twitterze!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
O.N.A
Niestety bylam świadkiem tego potrącenia. Chlopak wogole nie rozejrzal sie I przebiegal. Spojrzal tylko wchodzac na jezdzie czy nic z lewej strony nie jedzie I nie zatrzymal sie na wysepce tylko potraktowal to jako jedno przejscie. Na szczescie kierowca ktory potracil chlopaka nie jechal przepisowo a nie tak jak nie ktorzy na tamtym odcinku zapier..... Dziwne bylo jednak to iz owy kietowca nie mial zamiaru wzywac policji (przynajmniej takie odniosłam wrażenie). Wysze z auta I zapytal chlopaka czy nic mu nie jest I tyle. Policje wezwal Pan jadacy za nim.
Z
Zenona
Czegoś takiego jak "zasada ograniczonego ruchu " nie ma w prawie o ruchu drogowym !

Jest natomiast "Zasada ograniczonego zaufania" ! ! !
l
lala
Cyt.: "Jesteś kierowcą - musisz myśleć za pieszych." Chyba cię pogięło. Każdy uczestnik ruchu ma myśleć za siebie. KAŻDY! Jeżeli pieszemu nie zależy na swoim bezpieczeństwie,to komu ma zależeć? A pierdzieląc takie farmazony, tylko uwierdzasz pieszych w przekonaniu,że są świętymi krowami i mogą wchodzić na jezdnię nawet z zamkniętymi oczami,bo i tak kierowcy za nich pomyślą. Już dzieci w szkole uczą się,że zanim wejdą na jezdnię,muszą stanąć,spojrzeć w lewo,prawo,lewo i -jeśli nic nie jedzie-mogą spokojnie wejść na przejście dla pieszych.Nie wiem,na jakiej podstawie daje się pieszym prawo do wchodzenia w ciągu 2 sekund na jezdnię bez upewnienia się o bezpieczeństwie tego manewru i bez dania jakiegokolwiek znaku kierującym o swoim zamiarze. Czy kierowca siedzi w głowie pieszego i ma obowiązek czytać w jego myślach? Mam prowadzić auto,uważać na inne pojazdy,rowerzystów i jeszcze zdebilałych pieszych? No,to muszę przeszczepić sobie ze 3 pary dodatkowych oczu.Albo nie-lepiej niech każdy uwaza na siebie i zachowuje się w ruchu ulicznym odpowiedzialnie i nikt nikogo nie będzie musiał wyręczać w myśleniu.
e
ewa
ZENONA IDZ NA PRAWO JAZDY TO SIE DOWIESZ A NIE CHODZISZ Z TELEFONEM PRZY UCHU
J
Jack
Jak wygląda wtargnięcie? Sam się niedawno przekonałem. Dwa metry przed przejściem dla pieszych stała kobieta w kapturze. Tylko stała nieruchomo jak posąg, widziałem ją z daleka, wyglądała jakby na kogoś czekała. Nie rozglądała się na boki, jak ktoś kto ma zamiar przejść na drugą stronę ulicy. Nagle, jak zbliżałem się do pasów, nagle ruszyła, zdecydowanie do przodu. Zacząłem gwałtownie hamować i zatrzymałem pojazd dosłownie kilka centymetrów od nóg tej mądrej pani. Wtedy dopiero raczyła zerknąć zza kaptura w moją stronę, przy uchu trzymała telefon komórkowy. Spojrzała i spokojnie, jak gdyby nic przeszła dalej na drugą stronę ulicy. I tak wygląda wtargnięcie. Nie życzę żadnemu kierowcy aby znalazł się w takiej sytuacji. Pozdrawiam i życzę zdrowego rozsądku i obiektywizmu na drogach, zarówno dla pieszych jak i dla kierowców.
e
ewa
święte słowa jeżdżę po miescie kaptury na łbach i słuchawki i memesują ja tam jak widze pieszego który czeka pozwalam przejść nie potrąciłam jeszcze nikogo t,z.w. zasada ograniczonego ruchu i tego się trzymać
j
józek
Pieszy ma pierwszeństwo tylko wtedy gdy znajduje się już na przejściu. We wszystkich innych przypadkach to samochód ma pierwszeństwo. Tak sano jest na przejściach z wysepkami. To są dwa niezależne przejścia i przechodzenie na jednym nie daje mu pierwszeństwa na drugi. Nawet policjanci z drogówki nie zawsze o tym wiedzą.
Dodaj ogłoszenie