Zmora, która nazywa się Ruch. Juniorki MTS Kwidzyn znów wicemistrzyniami Polski

Miały być łzy zwycięstwa, były łzy porażki. Znowu. Niektóre z juniorek MTS Kwidzyn traumę finałowej porażki przeżyły po raz trzeci z rzędu. W dodatku po raz trzeci poległy w finale z Ruchem Chorzów. Dlatego prawdziwa rozpacz po końcowej syrenie nikogo nie powinna dziwić. Ale dziewczyny, nie rozpaczajcie, w srebrze naprawdę wam do twarzy : - )

Juniorki MTS Kwidzyn finałowe starcie zaczęły nie najlepiej. W 7 minucie przegrywały 1:3, głównie dlatego że w ataku nie potrafiły sobie poradzić z wysoką obroną rywalek, które wychodziły do naszych dwóch skrajnych rozgrywających aż na 10-11 metr. Jedyną, która trafiała do bramki rywalek w ciągu pierwszych 10 minut była Daria Szynkaruk. Niestety potem inicjatywa nadal należała do chorzowianek. W 19 min. było już 4:9, a w 26 min. 7:12. Zawodniczki Ruchu imponowały ruchliwością z skutecznością, a kwidzynianki jeśli już potrafiły sobie wypracować sytuacje to grały nieskutecznie.

Drugą połowę MTS zaczął jednak o niebo lepiej. Wystarczyło ledwie 5 minut, by kwidzynianki zniwelowały straty do dwóch goli (14:16) oraz kolejnych siedmiu, by doprowadziły do remisu 19:19. Świetnie w tym okresie grała Joanna Gędłek, skuteczna i drugiej linii, i z rzutów karnych. Niestety chwilę potem chorzowianki znów odskoczyły na dwa gole. Mniej więcej wtedy do ponad tysiąca kibiców - wyczyn nie lada na rozgrywkach juniorskich - dołączyła 20-30-osobowa grupa fanów MMTS, którzy przyjechali prosto z Gdańska, gdzie kwidzynianie pokonali Wybrzeże (CZYTAJ TUTAJ).

Wsparcie widowni było niesamowite, a końcówka meczu naprawdę emocjonująca. Kwidzynianki forsowały mocne tempo, ale chorzowianki nie odstawały. Do tego oba zespoły w defensywie grały niezwykle twardo, więc w drugiej połowie rzadkie były momenty, gdy na parkiecie oglądaliśmy komplet zawodniczek. Łącznie sędziowie nałożyli na zespoły 36 minut kar, a cztery zawodniczki (pod dwie po obu stronach), musiały z powodu czerwonych kartek przedwcześnie opuścić boisko. To najlepiej oddaje jak bardzo obu drużynom zależało na zwycięstwie.

W 49 min. chorzowianki odskoczyła na dwa gole (20:22), ale tylko na chwilę uciszyły halę. Dwa gole (a łącznie trzy z rzędu) zdobyła świetna tego dnia Justyna Świerczek, a w 53 min. prowadzenie MTS dała Karolina Wicik. Trybuny oszalały, ale radość nie trwała długo, bo zaraz potem to Ruch zdobył trzy gole z rzędu, a wraz z upływającym czasem zwycięstwo zaczęło wymykać się kwidzyniankom z rąk.

Ostatecznie spotkanie skończyło się trzybramkowym zwycięstwem Ruchu, które ucieszyło liczną ekipę gości z Chorzowa oraz prezesa klubu Klaudiusza Sewkowicza, który znany jest z udziału w pierwszej edycji Big Brothera.
- Pobiliśmy rekord, nikt tego wcześniej nie dokonał, zdobyliśmy trzecie mistrzostwo z rzędu - cieszył się prezes Ruchu, a nam wypada żałować, że po raz trzeci robi to kosztem MTS, który w finale zagrał po raz czwarty z rzędu, ale ostatni raz z mistrzostwa cieszył się w 2014 roku.

W uzupełnieniu dodajmy, że w najlepszej "7" mistrzostw znalazły się trzy zawodniczki MTS Kwidzyn: prawoskrzydłowa Daria Szynkaruk, środkowa rozgrywająca Joanna Gędłek oraz prawa rozgrywająca Alicja Pękala.

A już wkrótce na naszym portalu znajdziecie więcej materiałów o zakończonym dziś Final Four.

Ruch Chorzów - MTS Kwidzyn 28:25 (14:10)
Ruch: Kuszka, Jaśkiewicz - Płomińska 8, Senderkiewicz 7, Lipok 3, Polańska 3, Stokowiec 3, Grabińska 2, Nimsz 2, Kiel, Mrozek. Kary: 22 min.
MTS: Winiewska, Kłos - Gędłek 8, Świerczek 7, Pękala 3, Wicik 3, Szynkaruk 2, Siuda 1, Wąsik 1, Chmara, Czarnik, Grabowska, Kowalska, Orlich. Kary: 14 min.

Mecz o 3. miejsce
GTPR Vistal Gdynia - Varsovia Warszawa 25:22 (14:14)

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.