Robert Orzechowski zagrał tylko kilkanaście minut, ale wydatnie przyczynił się do zwycięstwa MMTS © Krzysztof Marianowski
[1/2]

Zwycięstwo MMTS rodziło się w bólach

Robert Orzechowski zagrał tylko kilkanaście minut, ale wydatnie przyczynił się do zwycięstwa MMTS

W tym meczu kibicom MMTS mógł się podobać tylko początek i koniec, bo tylko wtedy akcje gospodarzy zasługiwały na oklaski. To jednak wystarczyło, by pokonać niezbyt mocnego przeciwnika. Ostatecznie kwidzynianie pokonali Zagłębie Lubin 27:25 (13:12), a o trzeciej wygranej w sezonie, w samej końcówce, zadecydowały indywidualne akcje największych indywidualności w szeregach gospodarzy, Michała Adamuszka i Roberta Orzechowskiego.