W najbliższy czwartek, 9 maja o godz. 17.30, w kwidzyńskim zamku Krzysztof Bochus spotka się ze swoimi czytelnikami. Autor będzie promował swoją najnowszą książkę Lista Lucyfera".



Krzysztof Bochus zadebiutował powieścią „Czarny manuskrypt”, której fabuła ściśle osadzona jest w Kwidzynie, w latach 30. Radca kryminalny Christian Abell rozwiązuje zagadkę tajemniczych morderstw duchownych. W drugiej części kryminalnej sagi - „Martwym błękicie” - której akcja dzieje się w przedwojennym Sopocie, niestrudzony śledczy tropi zabójców członków żydowskiej rodziny Rottenbergów. Z kolei w „Szkarłatnej głębi” marszruta zbrodni wiedzie przez niemiecki Elbląg, katedrę we Fromborku i skute mrozem mennonickie wioski na Mierzei Wiślanej. Nie brakuje też odniesień do Kwidzyna. Na Czytelników kolejny raz czekają makabryczne zbrodnie, tym razem we wspólnocie tamtejszych mennonitów, ciemne interesy z bursztynem w tle, krew na plaży i zdrada.

Krzysztof Bochus przyznaje, że wprawdzie bardzo zżył się z Abellem, ale tym razem postanowił odpocząć od retrokryminałów i spróbować swoich sił w bardziej współczesnych klimatach.

- Tak narodził się pomysł na „Listę Lucyfera”. To przede wszystkim mroczny thriller ze złożoną intrygą kryminalną. Ale uważny Czytelnik odnajdzie w tej powieści liczne odniesienia do moich ulubionych wątków literackich: dzieł sztuki, zagadek kryminalnych i historii, która determinuje nasze losy po dzień dzisiejszy - mówi Bochus. - "Lista Lucyfera" to powieść o samotności, namiętnościach i złu, które czaić się może wszędzie, także za ścianą twego domu. Mam nadzieję, że zwłaszcza Czytelnicy z Kwidzyna docenią rodzinne powiązania mojego nowego bohatera z Christianem Abellem. Redaktor Adam Berg to bowiem wnuk radcy. Odziedziczył po nim nie tylko wnikliwy umysł i niepokorny charakter, ale także zamiłowanie do rozwiązywania zagadek, w których historia splata się z doczesnością.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Krzysztof Bochus: - Często zło ma bardzo banalną twarz i właśnie wtedy jest najbardziej przerażające [ROZMOWA]

Wydawnictwo Skarpa Warszawska nową powieść Krzysztofa Bochusa zapowiada tak: „Trójmiastem wstrząsa seria okrutnych, niewytłumaczalnych zabójstw. Morderca kontaktuje się z dziennikarzem, red. Adamem Bergiem. Za jego pośrednictwem informuje opinię publiczną o swoich kolejnych krokach. Od tej pory zaczyna się nierówny pojedynek pomiędzy życiem, a śmiercią. Co kieruje poczynaniami okrutnego mordercy, który sam siebie nazywa „Lucyferem”? Zemsta, nienawiść do świata, a może fascynacja dziełami pewnego artysty, który ze śmiercią był za pan brat? A gdy wydaje się, że jesteśmy już blisko rozwiązania tej ponurej zagadki, do akcji wkraczają kolejni nieznani sprawcy”.

Wszystkich, którzy już tęsknią za Christianem Abellem, uspokajamy, że „Szkarłatna głębia”, to nie koniec jego przygód. Trwają pracę nad kolejną częścią. Akcja „Miasta duchów”, bo tak wedle zapowiedzi będzie się ona nazywać, toczyć się będzie w Gdańsku w końcowych miesiącach wojny. Premiera książki, która ukaże się nakładem Skarpy Warszawskiej, planowana jest na jesień.

- Część akcji książki odbywa się ponownie w Marienwerder - mówi Bochus.

Krzysztof Bochus to rodowity kwidzynianin. Nie tylko się tu urodził, ale także wychowywał i odbierał edukację. Jest absolwentem Szkoły Podstawowej nr 4 i I Liceum Ogólnokształcącego.

- To moje miasto rodzinne, tutaj wzrastałem i formowałem się jako młody człowiek. Kwi-dzyn był niegdyś całym moim światem - opowiadał w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim”.

Folk, country i blues rozbrzmiały w murach zamku. Zagrali Roy Einar Dreng i Ronnie Gerrard [ZDJĘCIA]


Wiadomości, Wydarzenia

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!