Nowe opłaty za wywóz smieci budzą kontrowersje. Mieszkaniec Kwidzyna napisał skargę na burmistrza

Arkadiusz KosińskiZaktualizowano 
fot. Piotr Hukało/Polskapress
Od 1 maja obowiązuje nowa metoda naliczania opłat za wywóz odpadów. Podczas marcowej sesji, radni zdecydowali, że opłaty będą naliczane na podstawie zużycia wody. Dla wielu mieszkańców oznacza to sporą podwyżkę. Jeden z nich skierował do Rady Miejskiej w Kwidzynie skargę na działalność burmistrza w tym zakresie. Jej treść referujemy poniżej.

Wedle nowej metody naliczania opłat za wywóz nieczystości, mieszkańcy Kwidzyna płacić będą 5,65 zł za metr sześcienny wody zużytej w gospodarstwie domowym jeżeli odpady zbierane są w sposób selektywny lub 12 zł za metr sześcienny wody zużytej w przypadku zbiórki nieselektywnej. Do tej pory opłaty za wywóz nieczystości naliczano wedle ilości osób w danym gospodarstwie domowym. Zmiana metody - jak argumentowano - wynika m.in. ze wzrostu kosztów funkcjonowania całego systemu gospodarowania odpadami, ale także z tego, że liczba osób zameldowanych, która sukcesywnie maleje nijak ma się do odpadów, których ilość rośnie. Wyliczono, że około 10 tys. mieszkańców w ogóle nie było ujętych w całym systemie. Z tego też powodu, tylko w ubiegłym roku miasto musiało dołożyć do funkcjonowania całego systemu 640 tys. zł. Dzięki zmianom, ma on obejmować wszystkich, bez względu na to czy są w Kwidzynie zameldowani, czy też tylko tu zamieszkują.

W uzasadnieniu uchwały czytamy, że „w związku ze znacznym wzrostem kosztów związanych z zagospodarowaniem odpadów, który powinien być zrównoważony z zebraną przez gminę opłatą za zagospodarowanie odpadami komunalnymi, należało rozważyć zmianę metody ustalania opłaty na taką, która będzie najbardziej optymalną i spowoduje urealnienie wysokości dochodu adekwatne do kosztów systemu”.. Opłata naliczana jest wedle średniego miesięcznego zużycia wody w danym gospodarstwie domowym w ubiegłym roku.

- Nikt nie lubi podwyżek. To trudna uchwała, ale podejmowanie różnych decyzji w tym miejscu nie zawsze jest łatwe i przyjemne. Jeżeli nie zrobimy żadnego ruchu, to w tym roku zadanie to nie zbilansuje się na kwotę 2,6 mln zł. O tyle w skali roku koszty będą wyższe niż dochody, a przypomnę, że ustawa tego zabrania, ten system ma obowiązek się finansować - mówił podczas marcowej sesji Roman Bera, szef klubu radnych PKO. Jak tłumaczył, na wzrost kosztów związanych z obsługą systemu gospodarowania odpadami, składa się kilka czynników, m.in. wyższa opłata marszałkowska.

Radni Kwidzyniaków ocenili, że wybrany system naliczania opłat za wywóz odpadów, „jest najsłabszym ze wszystkich możliwych rozwiązań”. Tłumaczyli to m.in. za wysokim poziomem stawek opłat za gospodarowanie odpadami, zbilansowaniem poziomu kosztów całego systemu przede wszystkim kosztem mieszkańców, a także rezygnację samorządu z dochodów od sporej ilości lokali użytkowych, które są podmiotami tworzącymi poszczególne wspólnoty mieszkaniowe.

- Powinniśmy przyjąć uchwałę, na mocy której w miejski system odbioru zostaną włączone również nieruchomości niezamieszkałe, czyli wszystkie podmioty gospodarcze (np. sklepy, lokale gastronomiczne, banki, hotele, biura). Tak jak to uczyniła w roku 2013 Gdynia, a jej śladem poszły inne miasta. Wystarczy tu przywołać chociażby Sopot, który w roku 2014 wprowadził gospodarkę odpadami komunalnymi na nieruchomościach zamieszkałych i niezamieszkałych - czytamy w oświadczeniu Kwidzyniaków. - Samorządowcy z Gdyni mówią o samych zaletach. System odbioru śmieci w ich mieście dla zarządców oznacza niższe opłaty dla segregujących odpady za ich zagospodarowanie oraz brak umów z firmami wywozowymi oraz jedna deklaracja za odbiór i zagospodarowanie odpadów.

- Wszystkie kalkulacje wskazują, że mamy do czynienia z mega podwyżką. W porównaniu do obecnie obowiązującej opłaty nowe stawki spowodują wzrost kosztów ponoszonych przez gospodarstwa domowe średnio o około 66 proc. Rozumiemy, że obecny poziom wpływów z opłat za odbiór odpadów komunalnych nie zapewnia pokrycia kosztów funkcjonowania systemu, lecz z tym problemem borykają się wszystkie gminy w Polsce. Zatem bierzmy przykład z rozwiązań bardziej efektywnych i chrońmy mieszkańców przed nieuzasadnionym kosztem odbioru i zagospodarowania odpadów - mówił Marek Sidor.

Pełna treść oświadczenia KWW Kwidzyniacy

W ocenie KWW Kwidzyniacy przedłożony projekt uchwały w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, ustalenia stawki opłaty oraz w sprawie terminu, częstotliwości i trybu uiszczenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi – jest najsłabszym ze wszystkich możliwych rozwiązań, które powinno być zastosowane w naszym mieście. Składa się na to kilka czynników, ale najważniejsze z nich to: stanowczo za wysoki poziom stawek opłat za gospodarowanie odpadami, zbilansowanie poziomu kosztów całego systemu przede wszystkim sumptem mieszkańców, dobór niewłaściwej metody ustalenia opłaty od m3 zużycia wody w gospodarstwie domowym, miasto zrezygnowało z dochodów od sporej ilości lokali użytkowych, które są podmiotami tworzącymi poszczególne wspólnoty mieszkaniowe.

Uzasadnienie zacznę od ostatniego punktu. Powinniśmy przyjąć uchwałę na mocy której, w miejski system odbioru zostaną włączone również nieruchomości niezamieszkałe, czyli wszystkie podmioty gospodarcze (np. sklepy, lokale gastronomiczne, banki, hotele, biura). Tak jak to uczyniła w roku 2013 Gdynia a jej śladem poszły inne miasta. Wystarczy tu przywołać chociażby Sopot, który w roku 2014 wprowadził gospodarkę odpadami komunalnymi na nieruchomościach zamieszkałych i niezamieszkałych.

Samorządowcy z Gdyni mówią o samych zaletach. System odbioru śmieci w ich mieście dla zarządców oznacza: niższe opłaty dla segregujących odpady za ich zagospodarowanie, brak umów z firmami wywozowymi oraz jedna deklaracja za odbiór i zagospodarowanie odpadów.

Dla jasności trzeba dodać, że system odbioru śmieci w Gdyni obejmuje nieruchomość, gdy: stanowi w całości lokale mieszkalne, jest nieruchomością mieszaną, czyli taką, która w części jest zamieszkiwana przez lokatorów a w części przeznaczona na cele niemieszkalne (np. nieruchomości z lokalami usługowymi lub sklepami w przyziemiu), na terenie firmy lub instytucji znajdują się mieszkania, siedziba firmy lub instytucji mieści się w budynku mieszkalnym, samodzielny lokal mieszkalny wykorzystywany jest zarówno na cele mieszkalne, jak i niemieszkalne – w takim przypadku zwalnia się go z opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w części, która pochodzi z działalności gospodarczej.

Niestety, gmina miejska Kwidzyn pozbyła się stosunkowo dużych wpływów, które mogłyby zasilić deficytowy system odpadów komunalnych. Wszystkie lokale użytkowe wchodzące w skład wspólnot mieszkaniowych zostały przekierowane w strefę wolnego rynku, a ich właściciele skazani są na indywidualne umowy z firmami odbierającymi śmieci. W następstwie czego niejako zniechęcono właścicieli tych lokali do prowadzenia zbiórki selektywnej, bo taniej wychodzi podpisanie umowy na wolnym rynku z firmą, która odbiera odpady tylko z jednego pojemnika.

Przypomnę, że KWW Kwidzyniacy już w poprzedniej kadencji postulował rozszerzenie systemu odpadów komunalnych również o nieruchomości niezamieszkałe. Jednak rządzący naszym miastem w najmniejszym stopniu nie przejawią zainteresowania doświadczeniami Gdyni i Sopotu. Zamiast instytucjonalnie rozszerzać system o kolejnych potencjalnych usługobiorców – wolą drenować kieszenie mieszkańców.

W ten sposób płynnie przechodzimy do ceny. Wszystkie kalkulacje wskazują, że mamy do czynienia z mega podwyżką. W porównaniu do obecnie obowiązującej opłaty nowe stawki spowodują wzrost kosztów ponoszonych przez gospodarstwa domowe średnio o ok. 66 proc.

Rozumiemy, że obecny poziom wpływów z opłat za odbiór odpadów komunalnych nie zapewnia pokrycia kosztów funkcjonowania systemu. Lecz z tym problemem borykają się wszystkie gminy w Polsce. Zatem bierzmy przykład z rozwiązań bardziej efektywnych i chrońmy mieszkańców przed nieuzasadnionym kosztem odbioru i zagospodarowania odpadów.

W tym miejscu przywołam ponownie Sopot, ponieważ właśnie dzisiaj tamtejsi radni przyjmują analogiczną uchwałę do naszej. Tam również poziom wpływów z opłat za odbiór odpadów komunalnych nie zapewnia pokrycia kosztów funkcjonowania systemu. Sopocianie zakładają, że koszty funkcjonowania systemu w roku 2020 uzyskają poziom 13,6 mln zł (dla porównania nasze służby wskazują w analogicznym okresie poziom 6,4 mln zł). W Sopocie proponują wzrost kosztów ponoszonych przez gospodarstwo domowe średnio o około 29 proc., a my mamy uszczęśliwić naszych mieszkańców wzrostem o ok. 66 proc..

Teraz przejdźmy do zaproponowanej metody ustalenia opłaty od metra sześciennego zużytej wody w gospodarstwie domowym. Ze względu na trudności w weryfikacji faktycznej ilości osób zamieszkujących nieruchomość z podawanymi w deklaracji, ustawodawca w takim przypadku dał gminie możliwość oceny ilości osób zasiedlających nieruchomość według ilości zużytej wody, lecz woda nie określa prawidłowo strumienia odpadów wytwarzanych w gospodarstwie domowym, ale czyni to prawidłowo w odniesieniu do liczby osób wytwarzających odpady.

Dla przykładu Gdynia od samego początku stosuje stawki zależne od powierzchni lokalu zamieszkania. W Sopocie opłaty za odbiór odpadów nalicza się w oparciu o metodę mieszaną – wodno-ryczałtową. Niższa jest stawka opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi zbieranymi w sposób selektywny i wynosić będzie 18 zł od gospodarstwa domowego. Dopłata wg ilości zużytej wody 4,80 zł za każdy rozpoczęty m3 powyżej 4 m3. Uwaga! 30 zł miesięcznie opłata ryczałtowa od gospodarstwa domowego stanowiącego rodzinę wielodzietną. Dodatkowo w ramach wnoszonych opłat mieszkańcy mają zapewniony szeroki wachlarz innych usług, których zakres wykracza ponad ogólnie przyjęte normy.

Na pierwszy rzut oka widać, że kwidzyńskie rozwiązania odbiegają znacznie od przywołanych przykładów. Według KWW Kwidzyniacy zmiany dotyczące metody obliczania opłaty śmieciowej wymagają szerokich konsultacji społecznych, aby wybrać najwłaściwszą metodę ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Szkoda, że pomysłodawcy tych rozwiązań nie konsultowali ich z mieszkańcami w czasie kampanii wyborczej i nie kontynuowali z chwilą wyłonienia się nowej rady. Nie przyjmowanie pomysłów zgłaszanych przez opozycję jest również sporym błędem.

Mieszakniec napisał skargę

Wielu nowa metoda naliczania opłat za śmieci się nie podoba. Jeden z mieszkańców, skierował do Rady Miejskiej w Kwidzynie skargę na działalność burmistrza.

- Odbyło się to bez poszanowania konstytucyjnej zasady sprawiedliwości społecznej, bowiem za podstawię rozliczenia mieszkańców uznano ilość zużycia wody w gospodarstwie domowym za rok poprzedni. Bez żadnych konsultacji społecznych i wcześniejszego poinformowania mieszkańców, że ilość zużytej przez nich wody w roku 2018 będzie miała wpływ na wysokość opłat za śmieci w roku 2019 - czytamy w skardze.

Zdaniem mieszkańca, analiza kosztów związanych z funkcjonowaniem całego systemu była przygotowana nienależycie, a nowe unormowania „w sposób oczywisty naruszają interes mieszkańców Kwidzyna”.

- Rada Miejska bezrefleksyjnie przyjęła jedyną zgłoszoną i przygotowaną przez burmistrza propozycję, która ukierunkowana została na przerzucenie wszelkich kosztów nieszczelnego systemu odbioru odpadów komunalnych jedynie na mieszkańców. Kwidzyniacy zupełnie nieświadomie pobierali dla swoich potrzeb wodę w roku 2018, której ilość stała się obecnie podstawą do naliczania opłat za zupełnie inną usługę - brzmi kolejny fragment skargi.

W dokumencie, który autor osobiście dostarczył do naszej redakcji, czytamy również, że nowa metoda „nie służy lepszemu zaspokajaniu potrzeb ludności i nie ma bezpośredniego związku z wytwarzaniem śmieci”, krytycznie ocenia tak-że przyjmowanie za podstawę wyliczeń zużycie wody za ubiegły rok.

- W tym czasie mieszkańcy Kwidzyna nie dysponowali nawet najmniejszą wiedzą o zamiarach wprowadzenia przez samorząd tak rewolucyjnej metody. W ten sposób pozbawiono ich opomiarowania tzw. wody gospodarczej i innych niedoborów powstałych z faktu rozliczania się zarządcy z mieszkańcami. Dopiero teraz spora rzesza mieszkańców zaczęła instalować dodatkowe podliczniki zużycia wody, które urealnią ilość pobieranej wody w poszczególnych gospodarstwach, ale przyniesie to wymierny efekt dopiero w kolejnym roku rozliczeniowym. Od 1 maja do 31 grudnia br. mieszkańcy poniosą niewspółmiernie wysokie i niesprawiedliwe koszty za opłat za odbiorów odpadów.

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Wideo

Materiał oryginalny: Nowe opłaty za wywóz smieci budzą kontrowersje. Mieszkaniec Kwidzyna napisał skargę na burmistrza - Kwidzyn Nasze Miasto

Komentarze 53

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
O
Odys

I bardzo dobrze peowska gawiedź chcieliście dalej krzysztofiaka to macie niech będzie jak było . Czujecie się teraz wydymani tak to jest z seksem bez gumy.

zgłoś
T
Też Suewren

Wiecej imigrantów w mieszkaniu M3-4 mieszka z 20 imigrantów zarobkowych a jest zameldowanie 3-4 osobowe.I tak uczciwi mieszkańcy płacą za cwaniaczków którzy wynajmują mieszkanie

zgłoś
S
Suewren

Wiecej imigrantów w mieszkaniu M3-4 mieszka z 20 imigrantów zarobkowych a jest zameldowanie 3-4 osobowe.I tak uczciwi mieszkańcy płacą za cwaniaczków którzy wynajmują mieszkanie

zgłoś
K
KA

nie mają na opłaty, a w prezydium nadprodukcja niewydajnych urzędników- 3 burmistrzów, gospodarz miasta, asystenty, sekretarki i teraz jeszcze zatrudniony po linii partyjnej Sarnowski, nowy ekspert od promocji. zrewidować stan zatrudnienia, jak w biznesie, to się zaraz kasa znajdzie.

zgłoś
A
AK

krzysztofiak musi odejść !!!

zgłoś
G
Gość
2019-05-05T12:07:51 02:00, Gość:

We wstępie przeczytałem, że ok. 10 tys. mieszkańców nie jest ujętych w systemie. Kwidzyn liczy circa 40 tysięcy. Czyli z tego wynika, że w Kwidzynie co czwarty jest niezameldowany! Dlaczego miasto NIC nie zrobiło by ich umieścić w systemie? Miasto zapłaciło za nich 640 tys. zł. Czyli na jednego mieszkańca nie ujętego w systemie miasto zapłaciło 5,3 zł/ miesiąc. Czyli, wystarczyłoby wpisać w system 50% z tych 10 tys, gdyby miasto było sprawniejsze, i byłyby duże nadwyżki, system byłby samofinansujący. Przeczytałem też, że gdyby nie zmieniono systemu opłat miasto musiałoby dopłacić 2,6 mln złotych. W porównaniu z 2017 to skok z 640 tys do ok. 2 mln.zł. Z czego wynika ten wzrost? Czy będzie roczne rozliczenie opłat za śmieci? Dlaczego nie ma jakiś granic , dolnych i górnych, w opłatach? Mogę sobie wyobrazić singla, który zużywa 10m wody, ale dlaczego ma on płacić za śmieci aż 56,50zł? Mogę sobie wyobrazić, że ktoś ma wodę ze studni, ale czy to znaczy, że nie będzie płacił za śmieci? Kończąc, uchwała nieprzemyślana, niedopracowana i na pewno zmniejszy ilość głosów na rządzących w przyszłych wyborach, może już 26 maja.

Nad Żabką przy ul. Mieszka mieszka co najmniej 10 Ukraińców, jakoś nie widziałam tam smietnikow. Jestem przekonana, że takich miejsc jest dużo więcej

zgłoś
G
Gość

Jakoś mało się mówi, że podwyżki wynikają również z wyższych kosztów energii, które winduje UE. Nie padło też, że samorządy są zobligowane do poszukiwania odbiorców odpadów, a zyski z tego mogą obniżyć koszty mieszkańców. Można też zachęcić do wprowadzania kompostowników, ale o tym też nie słychać w Kwidzynie. Najłatwiej opodatkować mieszkańców i zwalać winę na rząd. 20 lat przy władzy demoralizuje i oto efekt.

zgłoś
G
Gość

We wstępie przeczytałem, że ok. 10 tys. mieszkańców nie jest ujętych w systemie. Kwidzyn liczy circa 40 tysięcy. Czyli z tego wynika, że w Kwidzynie co czwarty jest niezameldowany! Dlaczego miasto NIC nie zrobiło by ich umieścić w systemie? Miasto zapłaciło za nich 640 tys. zł. Czyli na jednego mieszkańca nie ujętego w systemie miasto zapłaciło 5,3 zł/ miesiąc. Czyli, wystarczyłoby wpisać w system 50% z tych 10 tys, gdyby miasto było sprawniejsze, i byłyby duże nadwyżki, system byłby samofinansujący. Przeczytałem też, że gdyby nie zmieniono systemu opłat miasto musiałoby dopłacić 2,6 mln złotych. W porównaniu z 2017 to skok z 640 tys do ok. 2 mln.zł. Z czego wynika ten wzrost? Czy będzie roczne rozliczenie opłat za śmieci? Dlaczego nie ma jakiś granic , dolnych i górnych, w opłatach? Mogę sobie wyobrazić singla, który zużywa 10m wody, ale dlaczego ma on płacić za śmieci aż 56,50zł? Mogę sobie wyobrazić, że ktoś ma wodę ze studni, ale czy to znaczy, że nie będzie płacił za śmieci? Kończąc, uchwała nieprzemyślana, niedopracowana i na pewno zmniejszy ilość głosów na rządzących w przyszłych wyborach, może już 26 maja.

zgłoś
N
Nie lubię PiS a PO w GKW
2019-05-05T09:51:21 02:00, Mikolaj:

I bardzo dobrze. Wszędzie syf, w lasach pełno worków ze śmieciami, psy sra.... na każdym trawniku. Czesc społeczeństwa zachowuje się jak zwykle bydło. Każdy oczekuje a niczego nie daje w zamian. Wszystko co wspólne to niczyje. Socjal produkuje kolejnych nierobów.

Nieroby nierobami, ale leniwi i nieudaczni urzędnicy to zmora Kwidzyna. Dobrze opłacani, nie do ruszenia, produkują gnioty pod firmowym znakiem Burmistrza Miasta. Kolejna wpadka, o której opinia publiczna w końcu się dowiedziała, bo odczuła na własnej skórze.

zgłoś
C
Cocacola
2019-05-04T20:07:13 02:00, MS:

Czyli myjesz się ,dbasz o czystość trzeba cię ukarać .Bo administracja jest bezradna aby ustalić liczbę mieszkańców.Kpiny

A ile tej wody zużywasz do mycia brudasie?

zgłoś
M
Mikolaj

I bardzo dobrze. Wszędzie syf, w lasach pełno worków ze śmieciami, psy sra.... na każdym trawniku. Czesc społeczeństwa zachowuje się jak zwykle bydło. Każdy oczekuje a niczego nie daje w zamian. Wszystko co wspólne to niczyje. Socjal produkuje kolejnych nierobów.

zgłoś
M
MS

Czyli myjesz się ,dbasz o czystość trzeba cię ukarać .Bo administracja jest bezradna aby ustalić liczbę mieszkańców.Kpiny

zgłoś
M
Mieszkaniec

Opłaty w Kwidzynie wyższe niż w dużych miastach czy to wina rządu czy miejskiej koalicji Po-Sld. Nie wciskajcie ludziom ciemnoty. Krzysztofiak zawsze z lubością podnosił lokalne opłaty do granic możliwości. Jego radni zawsze to pezyklepywali, tym razem przez,wylosowali to jednym głosem przewagi. Na takich macherów głosowali mieszkańcy Kwidzyna jak widać bezrefleksyjnie. Może ostatni raz aż? Ale następne wybory za 4,5 roku. Warto jednak pamiętać o tym jaka jest Po przy najbliższych wyborach, może to coś zmieni wreszcie.

zgłoś
M
Mieszkaniec
2019-05-02T22:21:11 02:00, Gość:

Faktem jest, że obecny rząd drastycznie podwyższa opłaty za składowanie odpadów. Z czegoś trzeba mieć na 500 ..PiS o tym nie informuje, bo to nie w jego interesie, opozycja niemrawa i odcięta od publicznych mediów.Efekt?Jak w przysłowiu o kowalu i Cyganie,PiS przeskrobał,PO zbiera cięgi.

2019-05-02T23:53:44 02:00, Gość:

PiS nie rządzi Kwidzynem i tą radą miejską. Ludzie przejrzą na oczy

2019-05-03T20:25:41 02:00, Gość:

Nie ma co zwalać winy na rząd. Pomysł takiego rozwiązania w mieście jest pomysłem Krzysztofiaka i jego ekipy. Na każdym kroku dążą do wyciągnięcia od mieszkańców ile się da w formie opłat. W jednej rzeczy przodujemy na pewno - jak zedrzeć, żeby jeszcze okazywali poparcie, i to niestety ciągle im się udaje. Bo za dużo ludzi rezygnuje i nie głosuje w wyborach. Czas wreszcie przejrzeć na oczy.

2019-05-04T09:58:52 02:00, Ja:

To prawda ,to nie wina rządu a naszej lokalnej władzy.Panie burmistrzu , pomyślał pan o ludziach ,którzy zarabiają najniższą krajową? Dla nich ta podwyżka to horror.nie wszyscy są bogaci!

Opłaty w Kwidzynie wyższe niż w dużych miastach czy to wina rządu czy miejskiej koalicji Po-Sld. Nie wciskajcie ludziom ciemnoty. Krzysztofiak zawsze z lubością podnosił lokalne opłaty do granic możliwości. Jego radni zawsze to pezyklepywali, tym razem przez,wylosowali to jednym głosem przewagi. Na takich macherów głosowali mieszkańcy Kwidzyna jak widać bezrefleksyjnie. Może ostatni raz aż? Ale następne wybory za 4,5 roku. Warto jednak pamiętać o tym jaka jest Po przy najbliższych wyborach, może to coś zmieni wreszcie.

zgłoś
N
Nie lubię PiS a PO w GKW
2019-05-04T10:14:09 02:00, Gość:

1.Gość:"Nie ma co zwalać winy na rząd" Ślepota! Polityka rządu PiS sprawia, że samorząd ponosi coraz większe koszty, a ten tu pisze, że to nie wina rządu. A kogo, cymbalisto?

2.Nie lubię PiS ...: "Czy ktoś za to przeprosi?" Następny! Rząd PiS poprawiał, na razie, 8x swoją ustawę o SN. Czy przepraszał za to Polaków? Czy PiS choć raz za swe sprawki przeprosił? I ostatnia uwaga, jeśli ktoś pisze "Nie lubię PiS", to prawie zawsze jest to ukryty zwolennik tej partii.

Ale porównanie stosunkowo prostych opłat za śmieci do ustawy o SN. Niech teraz przeprosi w ramach swojej obywatelskości za pokrzywdzenie większości obywateli naszego miasta. Mógł cofnąć się z poziomem średniego zużycia wody do roku np. 2016. Czy ktoś sprawdzał wcześniejsze deklaracje?

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3