Kwidzyńskie przygody z Netią

Rafał CybulskiZaktualizowano 
PR / naszemiasto.pl
Przejścia Tomasza Mullera z Netią można by uznać za zabawne, ale przecież bawić się też trzeba z umiarem. Cała historia swój początek ponad rok temu.

W marcu 2010 roku Tomasz Muller, właściciel kwidzyńskiej agencji reklamowej Vega Studio dostał wielce kuszącą ofertę zmiany operatora telefonicznego. Ofertę złożyła przedstawicielka współpracującego wtedy z Netią Focus Studio Asma.

- Za wszystkie telefony w TP SA płaciłem ok. 800 zł miesięcznie a oferta Netii, za 4 numery, w tym 3 nietaryfikowane i faks oraz internet z prędkością 2 MB, opiewała na 267 zł - opowiada Tomasz Muller.

Przeczytaj także:KPPT w końcu dostanie kredyt

W pakiecie One Office był jeszcze router wi-fi, internet mobilny oraz funkcja centralki telefonicznej Nic więc dziwnego, że właściciel Vega Studio zdecydował się podpisać umowę. Na dokumencie widnieje data 31 marca, a Netia miała podłączyć nowego klienta 23 czerwca 2010, czyli wtedy gdy wygasała jego umowa z poprzednim operatorem. Tuż przed tym terminem zadzwonił na infolinię, żeby dowiedzieć się szczegółów operacji i wtedy dowiedział się, że umowa nie może być zrealizowana ze względów technicznych.

Przeczytaj także:Kwidzyn - Bądki. Czekają na decyzję Rady Ministrów

- Ponoć przyczyną był brak wolnych portów w skrzynkach, bo choć TP SA ma obowiązek udostępniać je innym operatorom, to jednak 20 proc. portów może zostawić na własne potrzeby i wtedy pozostaje tylko rozbudowa skrzynki - tłumaczy właściciel Vega Studio.

Zdenerwowany tym, że Netia nie sprawdziła tego wcześniej podjął kroki, żeby rozwiązać umowę. Nastąpiło to z datą 1 lipca 2010, ale jeszcze w trakcie załatwiania sprawy znów dostał ofertę z tej firmy.

- Pani nawet nie wiedziała, że mam ważną umowę z Netią, ale opowiedziałem jej o wszystkim, a ona obiecała, że jeszcze raz sprawdzi, czy są techniczne możliwości podłączenie mnie do ich sieci - relacjonuje Tomasz Muller.

Przeczytaj także:Zamek w kwidzyńskich rękach?

To była znów bardzo korzystna oferta, możliwości niby były, więc podpisał kolejną umowę z datą 23 lipca. Tym razem Vega Studio miało zostać abonentem Netii z dniem 1 września, a właściciel firmy dostał dodatkowo nieodpłatnie trzy numery Netia Mobile.

- Karty Netia Mobile przyszły bardzo szybko, ale nawet ich nie rozpakowałem. A w międzyczasie, żeby firma nie była sparaliżowana brakiem telefonów, na niezbyt korzystnych warunkach przedłużyłem umowę z poprzednim operatorem. Zależało mi tylko, żebym mógł ją szybko rozwiązać. Zresztą straty miała mi powetować znacznie korzystniejsza oferta Netii - opowiada właściciel agencji reklamowej.

Pod koniec sierpnia Tomasz Muller wyjeżdżał na urlop, więc kilka dni wcześniej znów skontaktował się z Netią w sprawie technicznych szczegółów np. czy musi wystawić jakieś upoważnienie dla któregoś z pracowników. Zamiast tego znów się dowiedział, że umowa z powodów technicznych nie może być zrealizowana.

- Używając mało parlamentarnych słów wyjaśniłem, co sądzę o takim postępowaniu - relacjonuje niedoszły abonent Netii.

Po raz kolejny umowę rozwiązano, ale okazało się, że Netia nie pozwoliła o sobie zapomnieć. W listopadzie wystawiła fakturę za usługi telekomunikacyjne na kwotę 31,52 zł, a w piśmie z datą 11 stycznia 2011 roku napisała: "Miło nam powitać państwa w gronie Klientów Netii. Serdecznie dziękujemy za okazane zaufanie...". W lutym firma przysłała ponaglenie do zapłaty i poinformowała, że " będzie zmuszona do ograniczenia świadczonych usług".

Przeczytaj także:Prabuty na gazie? Dowiemy się już niedługo

- Tego przestraszyłem się najbardziej - ironizuje Tomasz Muller.

Postanowił jednak wyjaśnić sprawę roszczeń Netii. Wtedy okazało się, że tak naprawdę podpisał kilka umów z operatorem, ale mając na uwadze zaistniałą sytuację Netia zgodziła się na wyłączenie usługi i odstąpienie od roszczeń. Potwierdzeniem tej decyzji była faktura korygująca, ale jeśli komuś się wydaje, że na tym koniec to jest w błędzie, bo z datą 22 kwietnia Netia wystawiła kolejną fakturę, tym razem na kwotę 11,21 zł.

- Już mi się nie chce walczyć, więc zgłosiłem się z tym do mediów - tłumaczy zmęczony całą sprawą Tomasz Muller.

A jakby tego było mało przed świętami Wielkanocnymi do Vega Studio znów zadzwoniła konsultantka Netii z ofertą zmiany operatora...

Być może przygody z Netią zakończą się po interwencji redakcji.

- Przekażę sprawę rzecznikowi Netii i postaram się, żeby jak najszybciej została wyjaśniona - poinformował Karol Pęcherski z agencji PR Neuron, która obsługuje Netię.

polecane: FLESZ: Wybory do Parlamentu Europejskiego. To musisz wiedzieć.

Wideo

Materiał oryginalny: Kwidzyńskie przygody z Netią - Kwidzyn Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3