Kwidzyn: Gorąca dyskusja radnych ws. sprzedaży udziałów szpitala. PiS: "Macie gdzieś obywateli"

Arkadiusz KosińskiZaktualizowano 
Podczas ostatniej, przedwakacyjnej sesji Rady Powiatu Kwidzyńskiego, radni w iście bojowych nastrojach dyskutowali ws. sprzedaży udziałów kwidzyńskiego szpitala. Było gorąco.

Starosta Jerzy Godzik rozpoczął swoje wystąpienie od przypomnienia przebiegu wszystkich dotychczasowych postępowań przetargowych. Odniósł się również do oświadczenia radnych klubu PiS, które trafiło do mediów, a do niego - jak twierdził - nie.

- Sprzedaż udziału za kwotę 231,63 zł nie stanowi sprzedaży rażąco niekorzystnej, ani tym bardziej niegospodarności oraz lekceważenia obowiązku dbałości o majątek publiczny. Jest wynikiem przeprowadzonego pięciokrotnego postępowania - mówił Jerzy Godzik.

Zobacz także: Kwidzyn: PiS zapowiada kontrolę przetargów na sprzedaż szpitala. "Zwrócimy się do NIK i RIO"

Starosta odniósł się również do punktu oświadczenia radnych PiS, w którym przeczytać można m.in. o "podbieraniu" środków z ochrony zdrowia, co w opinii radnych, stanowi "okradanie" najsłabszych i bezbronnych obywateli. Starosta odparł, że to demagogia.

Godzik nie zgodził się również z zarzutem o braku transparentności prowadzonych przez powiat postępowań, a wątpliwości radnych, co do legalności i zgodności z prawem interpretacji prawnej i przyjętych procedur, ponownie nazwał demagogią.

Porażki i sukcesy

- Mogę Panu udowodnić na wielu przykładach, że są i sukcesy i porażki operatorów, tak samo w przypadku samorządów. Mówi Pan, że koszty prowadzenia szpitali przerastają samorządy. Wiele z nich tak, ale na pewno nie wszystkie. Jest wiele samorządów, które skutecznie wsparły finansowo szpitale, prowadzą je i nie stanowią one dla nich zagrożenia finansowego. Jeśli mielibyśmy zmierzyć się na argumenty w tej dyskusji, to myślę, że nie wytrzymałby Pan tego starcia - mówił do starosty Mirosław Górski, przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości.

Górski powiedział również: - Tam, gdzie próbujemy zacząć merytoryczną dyskusję na temat tego, czy chcemy mieć publiczną, czy prywatną służbę zdrowia, to zaczynają się oskarżenia o demagogię i straszenie prywatyzacją. Być może prywatyzacja szpitali okaże się w Polsce sukcesem. Są natomiast poważne argumenty, które przed totalną prywatyzacją przestrzegają. Myślę, że warto o nich podyskutować, a nie straszyć tą złą, wredną demagogiczną opozycją.

Przewodniczący klubu PiS podkreślił, że jego ugrupowanie opowiada się za publicznym system ochrony zdrowia. - Pańska partia (starosty - przyp.red) wielokrotnie mówiła, że nie chce prywatyzować szpitali. Kłamaliście, żeby zwiększyć swoje szanse wyborcze - grzmiał Górski.

- Moja partia mówiła, że nie chce prywatyzacji? - dziwił się potem Godzik. - Jestem już w trzeciej partii, która mówi co innego, a my i tak w Kwidzynie robimy co innego. Nie będę bronił tego, czy partia mówiła dobrze, czy źle. Ja realizuję politykę, która jest potrzebna tutaj na miejscu. Nie kieruję się tym, co mówi jeden czy drugi ideolog partyjny.

Czytaj również: Kwidzyn: EMC Instytut Medyczny zapowiada wielomilionowe inwestycje w szpitalu

Mirosław Górski przyznał również, że jego klub jest oburzony tym, że zarząd powiatu i koalicja "w sposób świadomy robi rzeczy, wbrew woli obywateli".

- Uważacie państwo, że posiadanie większości was do tego uprawnia. Od strony formalno-prawnej pewnie tak, ale jeżeli Pana (starosty - przyp. red) partia nosi w swej nazwie słowo "obywatelska", a wypina się na obywateli i ich opinie; druga partia mówi, że ma serce po lewej stronie, ale jest chyba przykryte grubym portfelem noszonym w wewnętrznej kieszeni marynarki, to jest to coś przewrotnego i obłudnego w nazwach waszych partii i podejściu. Macie gdzieś obywateli ich opinie, robicie to przeciwko ich woli, a nie dla nich - mówił radny i przypomniał o referendum, które "było jasnym sygnałem, że ponad 90 proc. głosujących nie chce przekształcenia szpitala.

- Mówicie państwo, że to ta "ciemna masa", z którą nie należy się liczyć, a ja uważam, że do tej "ciemnej masy" powinniście mieć więcej szacunku - kontynuował Mirosław Górski.

Górski kolejny raz odniósł się również do - mętnej jego zdaniem - procedury prawnej przyjętej przy sprzedaży udziałów i ponownie zapowiedział, że jego klub zamierza skierować sprawę do wyjaśnienia przez "wszystkie możliwe organy kontrolne".

- Chciałbym, żeby była pewność, że państwo nie naruszyliście przepisów prawa. Jednocześnie mam pewność, że naruszyliście państwo zasady przyzwoitości. Bo warunki, na które się zgodziliście, są warunkami nieprzyzwoitymi, dają wszystko stronie nabywcy, a państwa tylko zwalniają obowiązków. Pan starosta mam nas z głowy, wreszcie odetchnie z ulgą, bo już nie trzeba bulić - mówił i doda również: - Jako pracownicy spółki Zdrowie, byliśmy głęboko dotknięci traktowaniem nas jako ludzi, którzy w jakimś sensie przeszkadzają całemu przedsięwzięciu.

Sprawdź również: EMC Instytut Medyczny nowym właścicielem spółki Zdrowie. "Chcemy tchnąć w szpital nowego ducha"

- Jest jeszcze wiele rzeczy, o których chciałbym powiedzieć na tej sali, ale mam poczucie głębokiej jałowości, tego co tutaj mówię, bo nie widzę już żadnej możliwości dialogu, czy współpracy. Trudno, to państwa decyzja i mam nadzieję, że również historyczna odpowiedzialność - zakończył.

Działania starosty punktował również Zbigniew Koban (PiS).

- Jakie były strategie negocjacyjne na poszczególnych etapach? Czy konsultowano się z ekspertami, czy przygotowywano ekspertyzy, kto prowadził te negocjacje? Jakie istnieją przesłanki przemawiające za tym, że tak naprawdę te udziały rozdano? Jaka analiza doprowadziła do takiej ceny? - bombardował z mównicy Koban, by w końcu przytoczyć pewną anegdotę.

- Młody człowiek przyszedł do swojego ojca i poinformował go o tym, że chce założyć biznes. Powiedział, że ma kapitał, a jego przyjaciel doświadczenie. Na to ojciec odpowiedział mu, że za rok, to jego przyjaciel będzie miał kapitał, a on doświadczenie. Oby ta smutna puenta nie dotknęła naszego powiatu - skwitował Koban.

Pomysły zamiast krytyki

Wywoływany wielokrotnie do tablicy starosta, przyznał, że "sytuacja w szpitalach samorządowych zaczyna być taka zła, że niektórzy prezesi firm i operatorów w swoich sprawozdaniach mówią o tym, że nie długo na naszym rynku będzie można szpitale wybierać".

- Prawdopodobnie za bardzo niską cenę, a nawet za darmo - mówił Godzik.

Godzik odniósł się również do zarzutów opozycyjnych radnych, którzy stwierdzili, że transparentność wszystkich transakcji pozostawia wiele do życzenia. Chodziło m.in. o umowę podpisaną z EMC.

- To, że państwo czegoś nie wiecie, to nie moja wina. Mamy coś takiego jak Biuletyn Informacji Publicznej i tam wszystko jest publikowane. Jako radni powinniście to wiedzieć. Mało tego, operator to spółka giełdowa i jest ona zobowiązana publikować takie rzeczy - mówił starosta.

Głos zabrał również koalicyjny radny, Antonii Barganowski (SLD)

- Zgadzam się, że są przykłady sukcesów i porażek w prowadzeniu szpitalu przez różnych operatorów. Są argumenty za i przeciw prywatyzacji. Chcę przypomnieć Mirosławowi Górskiemu, że to on był jednym ze współautorów pierwotnych przekształceń publicznego SP ZOZ w Kwidzynie w spółkę Zdrowie. My, jako opozycja lewicowa, byliśmy wtedy temu przeciwni. Zgłaszaliśmy szereg zastrzeżeń, a dokładnie rok temu również je podnieśliśmy. Wtedy nie przypominam sobie, żeby Pan Górski się do tego ustosunkował - mówił radny.

Czytaj też: Kwidzyn: Radni PiS wydali oświadczenie ws. sprzedaży udziałów szpitala

Radny dał również do zrozumienia, że powołany w ubiegłym roku - na wniosek Mirosława Górskiego - zespół ds. opracowania strategii opieki zdrowotnej w powiecie kwidzyńskim, pracuje...powoli

- Atakowanie ad personam nie zmieni nic w merytorycznej ocenie sprzedaży tego szpitala. Nawet jeśli dr Górski prowadzi tę komisję w najgorszy możliwy sposób, myślę, że można sobie takich ataków personalnych oszczędzić. - bronił radnego Górskiego Zbigniew Koban. - Jeżeli Sojusz Lewicy Demokratycznej uważa, że proces prywatyzacji szpitali jest zgodny z jego programem, głęboko się z nim utożsamia, to trudno mieć o to pretensje. Jeśli twierdzi, że jego elektorat tego oczekuje, to również trudno mieć o to pretensje. Chciałbym, żebyśmy to, co jest nasze, starali czynić jak najlepszym. A nie myśleć o sobie, że jesteśmy nic nie warci, że za 1/5 wartości powinniśmy się sprzedać i oddać ludziom, którzy wszystko potrafią za nas zrobić lepiej - zakończył Koban.

Antoniemu Barganowskiemu dłużny nie pozostał także sam Mirosław Górski, który stwierdził, że o strategię ochrony zdrowia w powiecie kwidzyńskim radny może być spokojny, bo po jej opracowaniu ze wszystkiego się rozliczy. Odniósł się również do wątku "pierwszej" prywatyzacji szpitala, który lewicowy radny poruszył.

- Oczywiście ja się z tego rozliczę (zespołu ds. opracowania strategii ochrony zdrowia - przyp. red) i przedstawię informacje, argumenty. Ale to nie ten moment. Chyba, że chodziło Antoniemu tylko o to, żeby pokazać, że radny Mirosław Górski, członek PiS, partii wiadomo złej i okropnej, który się wszystkiego czepia, z natury arogancki, nieuprzejmy i napastliwy, jest w istocie złym człowiekiem, bo podjął się pracy, której nie wykonał. A na dodatek, przeprowadził kiedyś prywatyzację, tak, gdybym się kiedykolwiek tej prywatyzacji wypierał. Przeprowadzałem ją robiąc głęboko analizę sytuacji, wszechstronnie ją konsultując, również z państwa ugrupowaniem (SLD - przyp. red). Robiłem ją z poszanowaniem ludzi, a dziś robi się to bez szacunku i przeciwko opinii obywateli - mówił Górski i już schodząc z mównicy dodał: - W tym wszystkim jest tylko jedna dobra rzecz. Znalazł się ktoś komu na tym szpitalu zależy. Gorszego gospodarza, właściciela i człowieka bezpośrednio odpowiedzialnego za szpital, nie moglibyśmy sobie wyobrazić.

Za "komplement" starosta później podziękował.

- Nie użyłem żadnego z tych epitetów, którego kolega Mirosław raczył wymienić. Druga sprawa, nie zarzuciłem, że komisja jest źle prowadzona, chciałbym, żeby była prowadzona i prowadziła do jakichś wniosków - ripostował Barganowski. - Poza tym, każdy z nas ma swoje zdanie i powinien je mieć. Chodzi tylko o to, żeby zaproponować coś konkretnego, a nie tylko krytykować. Pytam kolejny raz, gdyby nie znalazł się ten operator w postaci spółki EMC z Wrocława, jaka byłaby dalsza perspektywa dla szpitala? - zakończył radny.

Za dużo polityki

W sposób, jak zawsze, wyważony wypowiedział się Andrzej Zwolak (PO), wiceprzewodniczący Rady Powiatu Kwidzyńskiego.

- Od nastu lat miałem takie przekonanie, że największym nieszczęściem szpitala, jest jego "rozpolitykowanie". Szczęściem teraz wydaje się to, że znalazł się taki operator, który uspokoi sytuacje w okół placówki i zacznie ona spełniać swoją funkcję, odzyska zaufanie pacjentów - mówił Zwolak.

Radny Piotr Widz (PO), jak przystało na polonistę, na koniec szpitalnej dyskusji z mównicy skarcił radnych za język, którym się posługują.

- Z jednej strony nasi koledzy odżegnują się od osobistych wycieczek, a z drugiej hulają po sali bardzo osobiście. Trudno się odnieść, do tego co tutaj padło. Bo było tu tyle demagogi, padły słowa, których można by się wstydzić. "Wypinamy się na społeczeństwo", "Ciemna masa", "Gruby portfel", "brak serca", "brak poszanowania", "rozdano" udziały. Dlaczego nas tam nie było skoro tam rozdawano udziały? Pytanie fundamentalne, czy "moralne jest zabierania środków służbie zdrowia"? Nie wiem, kto komu zabiera środki. Znalazł się nabywca, który zapłacił. Jak oświadczył na konferencji prasowej, ma przygotowanie środki, by inwestować w szpital. Jeżeli deklaruje on, że posiada środki, które zamierza wydać w doposażenie tego szpitala, to o co chodzi? - mówił Widz.

- Tydzień temu zostałem przyjęty, jako klient szpitala i nie powiem złego słowa. Rok temu musiałem poczekać, aż personel zje bigos. Zresztą chyba smaczny, bo pachniało ładnie. Jest potężna różnica. Jako klient chciałbym być obsłużony, tak jak na to zasługuję - zakończył.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Materiał oryginalny: Kwidzyn: Gorąca dyskusja radnych ws. sprzedaży udziałów szpitala. PiS: "Macie gdzieś obywateli" - Kwidzyn Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3